bo jestem taaaaka chora, że jedyne co mnie interesuje na dzień dzisiejszy , to garść prochów i sen ...
a to wszystko po wizycie w Brighton i ''koncertowaniu'' na plaży przy temperaturze ok 2-3 st C, bez ciepłego odzienia...
Fajnie było....
Fantastyczny czas spędzony z przyjaciółmi na plaży...
Ubaw był przedni szczególnie jak Zaobrączkowany się dla żartu na różowo ubrał... bułahahaha..
A teraz spadam pod moją kołdrę zostawiając kilka zdjęć z plaży :)
xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz